Najczęściej dodający
| k_14 | 329 |
| M. | 124 |
| Maggie | 110 |
| Ginny. | 107 |
| Beatka | 106 |
Podziękowania dla nich.
Tytułów w bazie: 620
Źródła - "Zmierzch"
Ilość cytatów z tego źródła: 70
Czy mam wyjaśnić, jak bardzo jesteś kusząca? - Było to najwyraźniej pytanie czysto retoryczne. Z dłońmi przyciśniętymi do jego torsu czekałam, co będzie dalej. Palce Edwarda sunęły w dół po moich plecach, a oddech przyspieszył. Znów zaczęło kręcić mi się w głowie. On tymczasem pochylił się i wolno, ostrożnie, po raz drugi złożył na mych ustach pocałunek. Moje wargi rozwarły się odrobinę.. A potem była już tylko ciemność.
Wbiłam mu nóż w serce, a teraz musiałam go przekręcić.
- A niech cię, dziewczyno! wędzisz
mnie do grobu.
- Jesteś
niezniszczalny.
- Może i w
to nawet wierzyłem, ale później
poznałem ciebie!
Bello, nie po to przechodziłem
samego siebie, ratując cię z
licznych opresji, żeby pozwolić ci
zasiąść za kierownicą, kiedy ledwo
trzymasz się na nogach. A poza tym
jazda po pijanemu to
przestępstwo.
- Po
pijanemu?
- Sama moja
obecność działa na ciebie
upajająco.
- Nie wiem, jak mam się zachowywać, gdy jestem tak blisko ciebie - przyznał. - Nie wiem, czy potrafię być tak blisko.
#1132
Kategoria: Człowiek
Dodane przez: juliet
IP: 77.91.9.245
Kryje się we mnie wiele człowieczych instynktów. Są schowane głęboko, ale gdzieś tam są.
- Trudno porównywać mnie do
wygranej w totka.
- Masz
rację. Jesteś czymś o niebo
lepszym.
Myślałam jeszcze o tym, że chciałabym uwierzyć, że jesteś prawdziwy...
- Kocham cię - przypomniałam
mu.
- Czy wierzysz, że mimo
wszystkich tych rzeczy, na które
cię naraziłem, też cię kocham?
- Jasne że wierzę.
A potem jego chłodne, marmurowe
wargi powoli delikatnie dotknęły
moich.
Żadne z nas nie
przewidziało jednak mojej
reakcji.
Krew we mnie
zawrzała, moje usta zapłonęły,
wargi rozwarły się. Zaczęłam
niemalże dyszeć, a palcami wpięłam
się we włosy Edwarda, by
przyciągnąć go jeszcze bliżej do
siebie. Jego cudowny zapach mącił
mi w głowie.
Zamarł
natychmiast i delikatnie, acz
stanowczo mnie odsunął.
Otworzyłam oczy. Była bardzo
spięty.
- Oj - szepnęłam
przepraszająco.
- Oj to mało
powiedziane
